Kanały:
Wpisy
Komentarze

Archiwum kategorii ‘Znajomi’

Minął już prawie tydzień od inauguracji roku akademickiego 2009/10. Bilans – dwa referaty do przygotowania w weekend. Na historię baroku o Asprilio Pacellim, który zmarł w Warszawie i komponował madrygały (kolejność rzecz jasna odwrotna) i na antropologię muzyczną o roli i znaczeniu muzyki w reklamie. Najpierw jednak czeka mnie przetłumaczenie artykułu na ten temat z [...]

Przeczytaj cały Post »

Rosz Ha-Szana lada dzień.
Jak to Nowy Rok, przynosi ze sobą niespodzianki.
Zadzwoniła dziś do mnie rabinka z zaproszeniem na uroczystość Rosz Ha-Szana do Krakowa. Niestety musiałam odmówić. Brak czasu i możliwości.
Ale poza tym…relacje z przyjaciółmi ze stowarzyszenia jakoś się zmieniły, kilka miesięcy nie mieliśmy ze sobą kontaktu. Rabinka określiła to dziś w rozmowie jako nieporozumienie. Może [...]

Przeczytaj cały Post »

O, przysięgam! Gdyby nie kojąca wizyta Grzesia i uspokajająca rozmowa z Denisem i Aś, a na deser telefon od Żółwia, wyszłabym z siebie i stanęła obok.
Zaczęło się niewinnie, a jak!
Telefon od Aś:
-Halo?
-No hej, Izuś!
-Hej kochana, co jest?
-Siedzisz?
-Nie, wracam z pks-u, Grześ u mnie dziś był.
-Aha, ale usiądź.
-Spoko. (oparłam się o barierkę na moście)
-Właściciel podniósł nam [...]

Przeczytaj cały Post »

Pierwsze spotkanie po latach nie doszło do skutku. To znaczy odbyło się, ale beze mnie. Zapomniałam, że autobus jeżdżący co godzinę, akurat o 11 ma przerwę i na dodatek dwugodzinną. Wróciłam przemarznięta do domu, zaczęłam kichać. Napisałam tylko do dziewczyn, że mnie nie będzie, ponarzekały, pokrzyczały i przeszło. Bawiły się świetnie. Jak widać, nie byłam [...]

Przeczytaj cały Post »

Musztarda powiedziała, że powinnam w końcu obudzić izannę na wordpressie i pomyślałam, że właściwie to dobry czas. Dużo się działo i dlatego nie pisałam. Jakoś nie mogłam zebrać myśli. Mieszkanie, łacina, skrzypce, Beit, plany na najbliższe miesiące, Żółw, obowiązki i samoakceptacja. Mieszkanie, bo łóżko, bo rozdeptany robak, bo brak Internetu, bo trzeba zrobić pranie. Łacina, [...]

Przeczytaj cały Post »

Brak wypisu, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

Przeczytaj cały Post »

A wszystko zaczęło się dziś w redakcji.
Sekretarz oznajmił mi, że od zaraz moim nadrzędnym zadaniem ma być liczenie kuponów na Naszego Doktora. Przepraszam, ale jak jest problem z “liczydłem”, to nie trzeba robić takich dziwnych konkursów. Tym bardziej, że dosłownie kilka dni temu skończyły się wybory Małej Miss i Małego Misstera GL. Czy to mało? [...]

Przeczytaj cały Post »

Jestem synestetykiem, czyli kimś, komu mylą się zmysły. Słuch nakłada się na widzenie barw, a smaki kojarzą się z dźwiękami. Nawet gdybym była pod tym względem całkiem normalna, kwestie smaku zaliczałabym do dziedzin sztuki. Przyjemność sprawia mi jedzenie rękoma, dlatego jestem pasjonatką sushi. Bierze się palcami zimna rybę, przegryza ją jak skórę zdobyczy i dostaje [...]

Przeczytaj cały Post »

Obóz dobiegł końca. Potrzebowałam dwóch dni na zregenerowanie swoich elan vital. Sama nie wiem, czy to dużo, czy mało. W zeszłym roku na przykład przyjechałam naładowana (bo najprawdopodobniej nikt tej energii mi nie zabrał).
Dwutygodniowa Robinsonada właściwie się udała. Jako instruktor programowy mogę z dumą powiedzieć, że wszystko zostało zrealizowane. Nawet Neptunalia, chociaż zaczęło padać i [...]

Przeczytaj cały Post »

Szukam jakiejś koncepcji, punktu odniesienia, jakiegokolwiek zaczepienia, od czego zacząć pisanie posta.
Wszystko jest. Kawa, sporo wydarzeń, zapalona lampka (pomaga się skupić), wyłączony komunikator- jeden, drugi, trzeci. Nie, trzeci włączony. W razie czego.
Sporo zmian. Fryzura, plany, program III Dni Kultury Żydowskiej. Wersja pierwotna była taka: cztery wejścia z pieśniami żydowskimi. Hava nagila, Jeruszalaim szel zahav, Hatikvah, [...]

Przeczytaj cały Post »

Starsze wpisy »