Od poprzedniego posta wydarzyło się sporo niedobrego. Pisałam wcześniej coś o wielkiej pustce?
Błąd. To, jaką pustkę obecnie noszę w sobie, ciężko opisać. Dwa dni po pogrzebie A. poszłam na uczelnię. Poniedziałek. Rano telefon od mamy:
- Jak tam łacina? – zapytała.
- Nauczyłam się, ale mam dopiero po południu.
- To zadzwonię później, pa.
Nie zdążyłam powiedzieć czegokolwiek.
Łacina poszła [...]
Archiwum kategorii ‘Złość’
Pamięci Dziadzia Czesia
Opublikowany w Aś, Ból, Gazeta Lubuska, Osobiste, Przemyślenia, Smutek, Wrocław, Wspomnienia, Złość, Łzy, Śmierć 29 październik 2009 | Zostaw Komentarz »
Kto tam u Ciebie jest?
Opublikowany w Aś, Muzykologia, Nadzieja, Początek, Przemyślenia, Przyjaźń, Przyszłość, Studia, Uczelnia, Wspomnienia, Wątpliwości, Znajomi, Złość, Żółw 7 październik 2009 | Komentarzy: 2 »
Minął już prawie tydzień od inauguracji roku akademickiego 2009/10. Bilans – dwa referaty do przygotowania w weekend. Na historię baroku o Asprilio Pacellim, który zmarł w Warszawie i komponował madrygały (kolejność rzecz jasna odwrotna) i na antropologię muzyczną o roli i znaczeniu muzyki w reklamie. Najpierw jednak czeka mnie przetłumaczenie artykułu na ten temat z [...]
I niby to był zwykły wtorek?
Opublikowany w Aś, Grześ, Nadzieja, Przemyślenia, Przyjaźń, Przyszłość, Spacer, Studia, Wrocław, Znajomi, Złość, Łzy, Żółw 16 wrzesień 2009 | Komentarzy: 2 »
O, przysięgam! Gdyby nie kojąca wizyta Grzesia i uspokajająca rozmowa z Denisem i Aś, a na deser telefon od Żółwia, wyszłabym z siebie i stanęła obok.
Zaczęło się niewinnie, a jak!
Telefon od Aś:
-Halo?
-No hej, Izuś!
-Hej kochana, co jest?
-Siedzisz?
-Nie, wracam z pks-u, Grześ u mnie dziś był.
-Aha, ale usiądź.
-Spoko. (oparłam się o barierkę na moście)
-Właściciel podniósł nam [...]
***
Opublikowany w Aś, Buxtehude, Miłość, Muzyka, Smutek, Wspomnienia, Złość, Łzy, Żółw 3 sierpień 2009 | Komentarzy: 2 »
Jesteśmy szczęśliwcami,
Świecimy jak tysiąc słońc,
Kiedy wszystkie z barw biegną razem.
Będę dotrzymywać ci towarzystwa,
W jednej cudownej harmonii,
Tańcząc wiecznie walca z losem.
Tańcz ze mną do nocy,
Pod tak jasną pełnią świecącego księżyca,
Zamień mnie w światło.
Tancerze czasu wirują obok,
Spoglądam przez zwierciadło
I czuję właśnie dalej, że mój uścisk jest niebem.
Święta geometria
Gdzie ruch jest poezją
Wizja Ciebie i [...]
Wciąż wiedzieć coraz mniej. Oj! Eee… Ba!
Opublikowany w Aś, Muzykologia, Przyjaźń, Sesja, Smutek, Studia, Uczelnia, Wątpliwości, Złość, Łzy, Żółw 22 czerwiec 2009 | Zostaw Komentarz »
Historia muzyki zdana.
Wchodzę z Aś. Nie pamiętam dwóch zagadnień z renesansu. Wejście odważne, z uśmiechem. Losujemy zestawy. Mój: formy chorału gregoriańskiego; polichóralność. Aś: prehistoryczna muzyka hebrajska; notacja menzuralna biała. Trafiłyśmy, chociaż jednym pytaniem mogłybyśmy się wymienić. Mimo wszystko poradziłyśmy sobie. Było całkiem sympatycznie, czego KOMPLETNIE nie spodziewałam się po drze S. Tymczasem naprowadzał, tłumaczył i [...]
Nie mówi się no
Opublikowany w Muzykologia, O królewiczu który niczego się nie bał, PWST Wrocław, Przemyślenia, Przyjaźń, Rabinka Tanja Segal, Studia, Wrocław, Złość, Śmierć, Żydzi, Żółw 30 kwiecień 2009 | Zostaw Komentarz »
Otóż to. A skąd się wzięło takie powiedzenie na moim blogu? A stąd, że ostatnio wybrałam się z rabinką na spektakl O królewiczu, który niczego się nie bał, wystawiany przez PWST we Wrocławiu. Rozbawił mnie on do łez podobnie, jak resztę widzów. Ze wszystkich wpadek wybrnęli mistrzowsko, a dopiero się uczą. Przedstawienie mądre, z dobrym [...]
Mamo, a Musztarda powiedziała
Opublikowany w Beit Warszawa, Kawalerka, Mikołajki, Musztarda, Muzyka, Nadzieja, Plany, Przemyślenia, Przyjaźń, Rabinka Tanja Segal, Rodzina, Skrzypce, Sylwester, Tomasz, Wrocław, Znajomi, Złość, Łzy, Żółw 5 grudzień 2008 | Komentarzy: 2 »
Musztarda powiedziała, że powinnam w końcu obudzić izannę na wordpressie i pomyślałam, że właściwie to dobry czas. Dużo się działo i dlatego nie pisałam. Jakoś nie mogłam zebrać myśli. Mieszkanie, łacina, skrzypce, Beit, plany na najbliższe miesiące, Żółw, obowiązki i samoakceptacja. Mieszkanie, bo łóżko, bo rozdeptany robak, bo brak Internetu, bo trzeba zrobić pranie. Łacina, [...]
Wisełka 2008. Słodko-gorzka po raz drugi.
Opublikowany w Bałagan, Choroba, Chwila wytchnienia, Frustracja, Praca, Przyjaźń, Wakacje, Wisełka, Wspomnienia, Znajomi, Złość 22 lipiec 2008 | Zostaw Komentarz »
Obóz dobiegł końca. Potrzebowałam dwóch dni na zregenerowanie swoich elan vital. Sama nie wiem, czy to dużo, czy mało. W zeszłym roku na przykład przyjechałam naładowana (bo najprawdopodobniej nikt tej energii mi nie zabrał).
Dwutygodniowa Robinsonada właściwie się udała. Jako instruktor programowy mogę z dumą powiedzieć, że wszystko zostało zrealizowane. Nawet Neptunalia, chociaż zaczęło padać i [...]
Szukam, szukania mi trzeba…
Opublikowany w Chwila wytchnienia, III Dni Kultury Żydowskiej, Koncert, Krapul, Laptop, Lubuska Fundacja Judaica, Muzyka, Osobiste, Praca, Sen, Skrzypce, Znajomi, Złość, Łzy, Żydowskie Motywy 2008, Żydzi 28 maj 2008 | Komentarzy: 6 »
Szukam jakiejś koncepcji, punktu odniesienia, jakiegokolwiek zaczepienia, od czego zacząć pisanie posta.
Wszystko jest. Kawa, sporo wydarzeń, zapalona lampka (pomaga się skupić), wyłączony komunikator- jeden, drugi, trzeci. Nie, trzeci włączony. W razie czego.
Sporo zmian. Fryzura, plany, program III Dni Kultury Żydowskiej. Wersja pierwotna była taka: cztery wejścia z pieśniami żydowskimi. Hava nagila, Jeruszalaim szel zahav, Hatikvah, [...]
Wakacyjnie pomaturalnie
Opublikowany w Bałagan, Choroba, Chwila wytchnienia, Czytam, Gazeta Lubuska, Intermezzo, Kraków, Krapul, Kwartety smyczkowe, Lubuska Fundacja Judaica, Matura, Muzyka, Plany, Przyjaźń, Radość, Skrzypce, Smutek, Warszawa, Wisełka, Zaraza, Znajomi, Złość, Żydzi 22 maj 2008 | Komentarzy: 7 »
Relaks. Odpoczynek. Koc, kawa i Nazista i fryzjer Edgara Hilsenratha. Do tego Noa w ipodzie. Żyć, nie umierać.
Matura minęła, niedługo rekrutacja na studia. Ale póki co chcę odetchnąć, poukładać sobie sprawy, które ostatnio zaniedbałam. Poza tym w sobotę szykuje się reinkarnacja Intermezzo, ale z inną wiolonczelistką. Szkoda by było, gdyby kwartet się rozleciał…
Mam mnóstwo planów. [...]