Kanały:
Wpisy
Komentarze

Archiwum kategorii ‘Radość’

Koncert z TSKŻ Żary nie dojdzie do skutku, bo zabrakło mi czasu. I Aś zaniemogła, ale rodzina powinna być najważniejsza i cieszę się, że dla Niej jest. Zanim zaproponowałam to komuś innemu, chociaż ciężko mi było sobie to wyobrazić, doszłam do wniosku, że i tak będę w tym czasie we Wrocławiu. Kilkaset złotych przeszło koło [...]

Przeczytaj cały Post »

Pierwsze spotkanie po latach nie doszło do skutku. To znaczy odbyło się, ale beze mnie. Zapomniałam, że autobus jeżdżący co godzinę, akurat o 11 ma przerwę i na dodatek dwugodzinną. Wróciłam przemarznięta do domu, zaczęłam kichać. Napisałam tylko do dziewczyn, że mnie nie będzie, ponarzekały, pokrzyczały i przeszło. Bawiły się świetnie. Jak widać, nie byłam [...]

Przeczytaj cały Post »

Znów musiałam być jedyna. A wszystko zaczęło się na inauguracji, zwanej też immatrykulacją. Babcia mi mówiła, że zapamiętam ten dzień do końca życia. Uściśnięcia ręki rektora nie można przecież zapomnieć. A czy można wymazać z pamięci to, że nie dostało się indeksu, jako jedyna osoba spośród całego wydziału? Podpisałam ślubowanie, uroczyście przysięgłam, nawet hymn odśpiewałam, [...]

Przeczytaj cały Post »

Właściwie przyjechałam wczoraj, ale to dzisiaj wyruszyłam do Rynku. Z ostatniego pobytu na Lazurowej pamiętałam jedynie, że najpierw muszę wsiąść w tramwaj 72, a potem iść za wszystkimi na podstawiony na czas robót drogowych autobus. Tu zaczęły się schody. Ile przystanków mam jechać, w który tramwaj później wsiąść, żeby dojechać na Kazimierza Wielkiego? Dałam radę, [...]

Przeczytaj cały Post »

Zdaje się, że to już koniec pracy w Gazecie Lubuskiej. Oddaję ostatnie teksty, zaczynam się pakować. Trochę papierów, zdjęć i wszystkiego innego. Szybko zleciało. Mam jeszcze napisać album mojej licealnej klasy. Nie zdążę teraz, ale zajmę się tym we Wrocławiu.
Choruję. Kaszel, katar i generalnie mylę klawisze. Tekst o szkole rodzenia pisałam prawie godzinę. Znów zapomniałam [...]

Przeczytaj cały Post »

A wszystko zaczęło się dziś w redakcji.
Sekretarz oznajmił mi, że od zaraz moim nadrzędnym zadaniem ma być liczenie kuponów na Naszego Doktora. Przepraszam, ale jak jest problem z “liczydłem”, to nie trzeba robić takich dziwnych konkursów. Tym bardziej, że dosłownie kilka dni temu skończyły się wybory Małej Miss i Małego Misstera GL. Czy to mało? [...]

Przeczytaj cały Post »

“Rzeczpospolita Polska. Świadectwo dojrzałości. Izabela * * etc. zdała egzamin maturalny”
Tak, zdałam. W Raculce miałam najczarniejsze myśli, ale już mi minęło, chociaż dziś w III LO myślałam, że dostanę zawału. Zdałam i to całkiem nieźle.
W czwartek o 9.00 mam rozmowę kwalifikacyjną na muzykologię we Wrocławiu. Trzymajcie kciuki!
Dzisiaj wybrać zagadnienie, które przedstawię na rozmowie. Na razie [...]

Przeczytaj cały Post »

Relaks. Odpoczynek. Koc, kawa i Nazista i fryzjer Edgara Hilsenratha. Do tego Noa w ipodzie. Żyć, nie umierać.
Matura minęła, niedługo rekrutacja na studia. Ale póki co chcę odetchnąć, poukładać sobie sprawy, które ostatnio zaniedbałam. Poza tym w sobotę szykuje się reinkarnacja Intermezzo, ale z inną wiolonczelistką. Szkoda by było, gdyby kwartet się rozleciał…

Mam mnóstwo planów. [...]

Przeczytaj cały Post »

Maj się zaczął. “Proszę Państwa do sali”. Zaczęła się matura. Póki co z głowy mam pisemny język polski. Wiedziałam, że moje zainteresowanie twórczością Mrożka do czegoś się przyda. Niestety nie mogę tego powiedzieć o Miłoszu. Po maturze będzie mnie od niego odrzucać, to pewne.
Jak na razie, to piszę prezentację, Krapul dzielnie mi recenzuje i wprowadza [...]

Przeczytaj cały Post »

Tak, Moi Drodzy. Jak to powiedział dzisiaj Pan Dyrektor: “Za Wami pierwszy z najważniejszych momentów w życiu. Przed Wami drugi…”. Trochę się Biedaczyna plątał w prowadzeniu gali, ale zostało mu to wybaczone, gdyż wcześniej nas ostrzegł.

Gala jak każda inna. Do przewidzenia. Przemówienia, podziękowania, część artystyczna (swoją drogą nienajgorsza- popłakałam się na parodii lekcji fizyki). Poźniej [...]

Przeczytaj cały Post »

Starsze wpisy »