Kanały:
Wpisy
Komentarze

Archiwum kategorii ‘Nadzieja’

Minął już prawie tydzień od inauguracji roku akademickiego 2009/10. Bilans – dwa referaty do przygotowania w weekend. Na historię baroku o Asprilio Pacellim, który zmarł w Warszawie i komponował madrygały (kolejność rzecz jasna odwrotna) i na antropologię muzyczną o roli i znaczeniu muzyki w reklamie. Najpierw jednak czeka mnie przetłumaczenie artykułu na ten temat z [...]

Przeczytaj cały Post »

O, przysięgam! Gdyby nie kojąca wizyta Grzesia i uspokajająca rozmowa z Denisem i Aś, a na deser telefon od Żółwia, wyszłabym z siebie i stanęła obok.
Zaczęło się niewinnie, a jak!
Telefon od Aś:
-Halo?
-No hej, Izuś!
-Hej kochana, co jest?
-Siedzisz?
-Nie, wracam z pks-u, Grześ u mnie dziś był.
-Aha, ale usiądź.
-Spoko. (oparłam się o barierkę na moście)
-Właściciel podniósł nam [...]

Przeczytaj cały Post »

Walia Walią, ponad dwudziestosześciogodzinny powrót samochodem do domu zakończony powodzeniem. Dzień odpoczynku i w Legnicy przywitał mnie Maluszek. Następnie Wrocław i spotkanie z Aś i Jej Mrówką (bez podtekstów seksualnych, przypominam, że tak został ochrzczony Jej Partner Życiowy). Zobaczyłam swoje, NASZE nowe mieszkanie. Dwa filmy, kawa, frytki z vegetą i nadszedł czas pożegnania na całe [...]

Przeczytaj cały Post »

Walia. Lot samolotem. Było niesamowicie, ale tylko przez chwilę, bo potem sama nuda. Oczywiście skutecznie przeganiała ją Zuzia. Narysowałyśmy w samolocie chyba z sześćdziesiąt kwiatków i ze dwadzieścia serduszek, nie licząc już słonek i przeróżnych zwierzątek, rzecz jasna prostych do przełożenia na papier.
Koniec końców doleciałyśmy, a czekając na walizkę, Zuzi puściły zwieracze i pognałyśmy do [...]

Przeczytaj cały Post »

Aś wkuwa łacinę. Jutro poprawa.
Przed północą przyszły wyniki egzaminu z filozofii. Zdałyśmy. Ja: 4.0. Kompletnie mnie to zaskoczyło, ale pozostaje tylko się cieszyć.
Dziś idziemy na spotkanie z właścicielem mieszkania, do którego wprowadzamy się formalnie w połowie lipca. Zadbane, wyremontowane, ze znajomymi twarzami w środku. Decyzja podpisania umowy dojrzała we mnie przez noc. Miałam dość dziwne [...]

Przeczytaj cały Post »

Płyta genialna, chociaż kilka utworów nie przebiło dawnych wykonań. Jednak do zakupu tej płyty, bądź do zhakerowania, namawiać będę bezustannie. Nosowska wie, po co śpiewa i dobrze, że to robi. Nawet, jeśli starzy wyjadacze przyzwyczaili się choćby do Krajewskiego, który zastanawiał się, co będzie Kiedy mnie już nie będzie?, to Nosowska, jak dla mnie, dojrzewającego [...]

Przeczytaj cały Post »

Pierwsze spotkanie po latach nie doszło do skutku. To znaczy odbyło się, ale beze mnie. Zapomniałam, że autobus jeżdżący co godzinę, akurat o 11 ma przerwę i na dodatek dwugodzinną. Wróciłam przemarznięta do domu, zaczęłam kichać. Napisałam tylko do dziewczyn, że mnie nie będzie, ponarzekały, pokrzyczały i przeszło. Bawiły się świetnie. Jak widać, nie byłam [...]

Przeczytaj cały Post »

Musztarda powiedziała, że powinnam w końcu obudzić izannę na wordpressie i pomyślałam, że właściwie to dobry czas. Dużo się działo i dlatego nie pisałam. Jakoś nie mogłam zebrać myśli. Mieszkanie, łacina, skrzypce, Beit, plany na najbliższe miesiące, Żółw, obowiązki i samoakceptacja. Mieszkanie, bo łóżko, bo rozdeptany robak, bo brak Internetu, bo trzeba zrobić pranie. Łacina, [...]

Przeczytaj cały Post »

Pierwsze dni w stalowym bloku wróżą nienajgorzej, a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że bardzo dobrze. Słuchamy muzyki, gotujemy i rozmawiamy, rozmawiamy, rozmawiamy. W międzyczasie Sylwia tłumaczy dziesiątki tekstów, a ja ogarniam książkę prof. Gołąba, kierownika Zakładu Muzykologii, Spór o granice poznania dzieła muzycznego. Ciężka lektura. I nie mam tu wcale na myśli twardej oprawy. [...]

Przeczytaj cały Post »

Znów musiałam być jedyna. A wszystko zaczęło się na inauguracji, zwanej też immatrykulacją. Babcia mi mówiła, że zapamiętam ten dzień do końca życia. Uściśnięcia ręki rektora nie można przecież zapomnieć. A czy można wymazać z pamięci to, że nie dostało się indeksu, jako jedyna osoba spośród całego wydziału? Podpisałam ślubowanie, uroczyście przysięgłam, nawet hymn odśpiewałam, [...]

Przeczytaj cały Post »

Starsze wpisy »