Feed on
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Jan Rybowicz’ Category

Piątek. Czwarta nad ranem (może sen przyjdzie?). Pobudka, koniec trzygodzinnego snu. Za półtorej godziny odjeżdża intercity relacji Zielona Góra- Warszawa. Wstaję, chcę się ubrać. Ciemno. Zimno. Mam mdłości, biegnę do łazienki boso. Jeszcze zimniej. Męczę się, ale wiem, że nie zrezygnuję z wyjazdu. Dzień wcześniej, a właściwie kilka godzin temu zdecydowałam się pojechać. Nie odpuszczę.
W [...]

Przeczytaj cały Post »