Kanały:
Wpisy
Komentarze

Archiwum kategorii ‘Dobre wieści’

Pierwsze spotkanie po latach nie doszło do skutku. To znaczy odbyło się, ale beze mnie. Zapomniałam, że autobus jeżdżący co godzinę, akurat o 11 ma przerwę i na dodatek dwugodzinną. Wróciłam przemarznięta do domu, zaczęłam kichać. Napisałam tylko do dziewczyn, że mnie nie będzie, ponarzekały, pokrzyczały i przeszło. Bawiły się świetnie. Jak widać, nie byłam [...]

Przeczytaj cały Post »

Pierwsze dni w stalowym bloku wróżą nienajgorzej, a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że bardzo dobrze. Słuchamy muzyki, gotujemy i rozmawiamy, rozmawiamy, rozmawiamy. W międzyczasie Sylwia tłumaczy dziesiątki tekstów, a ja ogarniam książkę prof. Gołąba, kierownika Zakładu Muzykologii, Spór o granice poznania dzieła muzycznego. Ciężka lektura. I nie mam tu wcale na myśli twardej oprawy. [...]

Przeczytaj cały Post »

Brak wypisu, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.

Przeczytaj cały Post »

Właściwie przyjechałam wczoraj, ale to dzisiaj wyruszyłam do Rynku. Z ostatniego pobytu na Lazurowej pamiętałam jedynie, że najpierw muszę wsiąść w tramwaj 72, a potem iść za wszystkimi na podstawiony na czas robót drogowych autobus. Tu zaczęły się schody. Ile przystanków mam jechać, w który tramwaj później wsiąść, żeby dojechać na Kazimierza Wielkiego? Dałam radę, [...]

Przeczytaj cały Post »

Zdaje się, że to już koniec pracy w Gazecie Lubuskiej. Oddaję ostatnie teksty, zaczynam się pakować. Trochę papierów, zdjęć i wszystkiego innego. Szybko zleciało. Mam jeszcze napisać album mojej licealnej klasy. Nie zdążę teraz, ale zajmę się tym we Wrocławiu.
Choruję. Kaszel, katar i generalnie mylę klawisze. Tekst o szkole rodzenia pisałam prawie godzinę. Znów zapomniałam [...]

Przeczytaj cały Post »

Deszcz i burza sprzyjają pisaniu, więc oto, co działo się wczoraj.
8.15
Pobudka. Ściśnięty żołądek. W głowie plącze się Corelli, Beethoven i Berlioz. Jem śniadanie, które dostałam do łóżka. Jak co roku, 16. maja (wyłączając może dwa lata mieszkania na Drzewnej, kiedy to dziewczyny udawały, że dzień jak co dzień, a wieczorem była Niespodzianka). Życzenia, uściski. Trochę [...]

Przeczytaj cały Post »

Maj się zaczął. “Proszę Państwa do sali”. Zaczęła się matura. Póki co z głowy mam pisemny język polski. Wiedziałam, że moje zainteresowanie twórczością Mrożka do czegoś się przyda. Niestety nie mogę tego powiedzieć o Miłoszu. Po maturze będzie mnie od niego odrzucać, to pewne.
Jak na razie, to piszę prezentację, Krapul dzielnie mi recenzuje i wprowadza [...]

Przeczytaj cały Post »

Zaczęło się o 13.00.
Wizyta u lekarza. Diagnoza- czyrak (wrzód) w uchu środkowym, umiejscowiony wyjątkowo wrednie, bo między kowadełkiem a młoteczkiem. Do tego okazało się, że mam słabo ukrwione ucho i mocny lek przeciwbólowy może nie zadziałać po przepisowych 17. minutach. Recepta- dwa antybiotyki, “wzmacniacz” i w.w. powalające każdego twardziela piguły.
Przyjazd do domu, pierwsza aplikacja i…nareszcie [...]

Przeczytaj cały Post »

Ostatni zapach- czereśniowe świeczki. Urzekły mnie. Było ciepło, jeśli nawet nie gorąco. Czwartkowa noc na długo zostanie mi w pamięci. I niech będzie ona naszą słodką tajemnicą
Co do samego posta, to raz szukałam na niego koncepcji, a raz czasu lub/i komputera z dostępem do internetu, żeby w końcu go napisać. Bo festiwal przecież [...]

Przeczytaj cały Post »

Kolejna książka Coelha poszła w obroty. I tym razem, mimo krótkich objętościowo tekstów, czyta się ją dość wolno, ale nie ciężko. Jak zwykle ma duszę, to coś…
Tygodnie u sióstr mijają bardzo szybko. Bardzo szybko nawiązuję też nowe znajomości i o dziwo odkrywam samych wspaniałych ludzi. To niesamowite, jak wiele można nauczyć się od innych. Dzięki [...]

Przeczytaj cały Post »

Starsze wpisy »