Posted in Buxtehude, Choroba, Hebrajski, III Dni Kultury Żydowskiej, Krapul, Lubuska Fundacja Judaica, Muzyka, Nadzieja, Niemcy, Osobiste, Przemyślenia, Przyjaźń, Skrzypce, Tomasz, Wakacje, Wspomnienia, Wywiady, Zielona Góra, Żyd niemalowany, Żydowskie Motywy 2008, Żydzi on czerwiec 9, 2008 | Komentarzy: 2 »
Minęło już trochę czasu. Wcześniej nie miałam sił pisać, bo ten festiwal wymęczył mnie fizycznie, a jak nabrałam sił, przyszło trochę innych, ważnych spraw, o których napiszę później.
Tym razem festiwal trwał cztery dni. Sporo mediów, jeszcze więcej ludzi i pracy. Niemniej jednak praca ta była przyjemna, bo miałam styczność z kulturą, która pochłonęła mnie [...]
Przeczytaj cały Post »
Posted in Beit, Buxtehude, Dobre wieści, Kobieta, Krapul, Lubuska Fundacja Judaica, Matura, Muzyka, Nadzieja, Przyjaźń, Rabin Burt Schuman, Radość, Zaraza, Żydzi on maj 7, 2008 | 1 Komentarz »
Maj się zaczął. “Proszę Państwa do sali”. Zaczęła się matura. Póki co z głowy mam pisemny język polski. Wiedziałam, że moje zainteresowanie twórczością Mrożka do czegoś się przyda. Niestety nie mogę tego powiedzieć o Miłoszu. Po maturze będzie mnie od niego odrzucać, to pewne.
Jak na razie, to piszę prezentację, Krapul dzielnie mi recenzuje i wprowadza [...]
Przeczytaj cały Post »
Postanowienia właściwie wypełnione, wyłączając “Cudzoziemkę” . Szukam desperacko skrzypcowego koncertu Brahmsa. Rower odświeżony. Pojechałam wczoraj na wycieczkę. Siedziałam godzinę nad Odrą, na łące. Łabędzie, konie. Widok na Połupin- stare dzieje.
Nie wiem dlaczego, ale powrócił do mnie wczoraj Buxtehude. Łzy mi leciały, że to wszystko się rozpadło. Z czyjej winy? Dlaczego?
Tak nie powinien się [...]
Przeczytaj cały Post »
Co mnie ostatnio wytrąca z równowagi?
* atopowe
* kończąca się maść na ww. chorobę
* liche włosie w smyczku
* to, że nie poszłam na koncert maestro Pendereckiego
* nienapisana prezentacja maturalna
* wchodzenie z butami w moje życie przez tzw. osoby trzecie
* brak czasu, a raczej słaba jego organizacja
* śliskie panele w pokoju/brak maty do jogi
Nie potrafię się zmobilizować. [...]
Przeczytaj cały Post »
Lacrimosa dies illa
Qua resurget ex favilla
Judicandus homo reus.
Huic ergo parce, Deus:
Pie Jesu Domine,
Dona eis requiem. Amen.
Pamięci wujka F.
Ciężkie dni nastały. Najpierw problem z dyskiem w kręgosłupie, nawrót atopii, śmierć wujka, przełożenie w związku z tym wyjazdu do Wawy i spotkania z Krapulem, dzień 14. lutego i cała reszta feralnych niepowodzeń.
Noc zarwana, nie pierwsza. Tak to [...]
Przeczytaj cały Post »
Posted in Bałagan, Buxtehude, Elżbietanki, Filozofia życiowa, Frustracja, Osobiste, Przemyślenia, Przyszłość, Zielona Góra, Złość, Łzy on styczeń 19, 2008 | Brak komentarzy »
Najpierw liczyłam, żeby przeżyć każdy następny dzień obfitujący w sprawdziany i kartkówki. To najważniejszy finisz w LO (jak na razie). Jeszcze nie koniec. Zostało kilka przedmiotów i możliwe, że wyskoczą jakieś niespodzianki do zaliczenia. Ale i tak już z górki…
Za tydzień studniówka. Sukienka wisi w szafie, razem z nią rękawiczki i mała, czerwona koronka na [...]
Przeczytaj cały Post »
Posted in Buxtehude, Chwila wytchnienia, Przyjaźń, Rodzina, Skrzypce, Tomasz, Wspomnienia, Zima, Znajomi, Święta on grudzień 29, 2007 | Komentarzy: 5 »
Święta, święta i po świętach…
Przyniosły za to koleją piosenkę. Energetyczną, ciepłą, wiosenną, lekką i przyjemną.
Chciałbym Michał Bajor
Chciałbym mieć
Taką sieć
By w nią wpleść
Życia treść
By nią kraść księżycowe światło
Albo róż
Rannych zórz
Taką sieć
Chciałbym mieć
By w nią wpaść i nie wypaść łatwo.
Chciałbym trwać
Żeby znać
Zapach łąk
Czułość rąk
W ustach mieć kosmyk twoich włosów
Dłonie spleść
Oczy wznieść
Zapaść hen
W piękny sen
Pośród traw [...]
Przeczytaj cały Post »
Posted in Bałagan, Buxtehude, Frustracja, Hebrajski, Mały Książę, Osobiste, Przemyślenia, Skrzypce, Wspomnienia, Wątpliwości, Zakręt życiowy on grudzień 15, 2007 | Brak komentarzy »
Dostałam w ciągu tygodnia kilka maili, w których pytacie mnie o trzy sprawy: kim jest dex i jak sprawa została rozwiązana, dlaczego niektóre posty są zablokowane hasłem i czy dex i Mały Książę to jedna i ta sama osoba. Obiecałam, że odpowiem na łamach izannowego bloga i słowa dotrzymuję.
Sprawa pierwsza.
Dex okazał się osobą z mojego [...]
Przeczytaj cały Post »
Welcome to where time stands still
no one leaves and no one will
Moon is full, never seems to change
just labeled mentally deranged
Dream the same thing every night
I see our freedom in my sight
No locked doors, No windows barred
No things to make my brain seem scarred
Sleep my friend and you will see
the dream is my reality
They keep [...]
Przeczytaj cały Post »
Posted in Andrzejki, Bałagan, Buxtehude, Choroba, Elżbietanki, Frustracja, Internat, Mikołajki, Osobiste, Przemyślenia, Skrzypce, Smutek, Wątpliwości, Zakręt życiowy, Złość on grudzień 9, 2007 | Brak komentarzy »
O co chodzi?
Ogólny chaos wkradł się w moje życie. Zawsze tak jest, gdy ktoś nieproszony wepcha swoje buciory w sprawy, które nie powinien. Wiem przynajmniej, kim jest dex i tak tego nie zostawię. W przyszłym tygodniu poniesie konsekwencje.
Tak to już jest, że jak coś się wali, to ze wszystkich stron i nie wiadomo, kiedy to [...]
Przeczytaj cały Post »