Kanały:
Wpisy
Komentarze

Archiwum z maj, 2009

Przedwczoraj kable.
Aś wściekła wróciła z pracy. Załagodziłam ją włoską obiadokolacją i czymś tam jeszcze. Ucieszyłam się, że przyszła, bo dzień spędziłam nad pracą z mazurka. Z laptopa sześć godzin śpiewał mi SDM. Podobnie teraz. Odkryłam mnóstwo piosenek, których nie znałam, a miałam w komputerze. No tak, całą dyskografię mam, wszystkie ważniejsze koncerty włącznie. Ale kończąc [...]

Przeczytaj cały Post »

Rozmowa z cybernetyczną mamą, która jest dwieście kilometrów ode mnie. Gadu gadu i dowiaduję się: Nadrobiłam ostatnio zaległości związane z czytaniem Twojego bloga, córeczko. Od założenia jego wydoroślałaś i stwierdzam, że za bardzo się uzewnętrzniasz, a za mało w nim wniosków.
Z reguły, kiedy piszę, chcę zwyczajnie popisać, a przy okazji opisywania minionych bądź bieżących wydarzeń, [...]

Przeczytaj cały Post »

Przedsesyjnie

Egzaminów cała masa. Od notatek biurko się ugina, a pan z budki ksero zbija fortunę. Ostatnio też dałam zarobić uniwersyteckiej bibliotece, kupując filozoficzną książkę Leszczyńskiego. Rysików w piórniku coraz mniej, na szczęście Erpfowska analiza mazurka Chopina już gotowa – mam nadzieję. To znaczy ja już skończyłam, teraz w czwartek trzeba podreptać na konsultacje w celu [...]

Przeczytaj cały Post »

Uczę się na kolokwium z angielskiego, przecież jutro mam. I referat z Aś o życiu i twórczości w kontekście ludowym Grażyny Bacewicz.
Szczegóły, między innymi co ma wspólnego z naszym referatem radio litewskie i Służby Bezpieczeństwa. I wypadek we Włoszech.

Przeczytaj cały Post »

Knajpa PRL. Rezerwacja na niedzielny wieczór, godzina 20. Przychodzimy i kelner odsyła mnie do biura na poziomie -1, tam kobieta z wytrzeszczem zapytuje, po co do niej przyszłam. Następnie opiernicza kelnera, a nam każe iść do zamówionego stolika i czekać na kelnerkę. Czekamy około pół godziny, wreszcie zamawiamy po piwie i [...]

Przeczytaj cały Post »

Oj, muszę się wyżyć. Upust emocjom czas zacząć.
Zaczęło się niewinnie. Trzynastego. Zaspałyśmy na analizę dzieła muzycznego i historię polskiej tradycji muzycznej. Znalazłam wytłumaczenie dla samej siebie – dzień wcześniej zatrułam się lodami, więc musiałam odespać męczące godziny połączone z nauką wstępu do muzykologii (tym razem badania historyczne w etnomuzykologii). Pojechałam na angielski, godzina nic nie [...]

Przeczytaj cały Post »

Dzwoniłam chyba ze trzy razy. Jak nic, śpi. Ale uprzedzał, że tak się stanie, więc nie marudzę, chociaż chciałam pogadać.
Moja współlokatorka i współtowarzyszka muzykolożka Aś jednocześnie już kilka razy upominała się o zaistnienie na blogu. Mieszkamy ze sobą już drugi miesiąc i oto, co zaobserwowałam:
- narzeka, że nie lubi pobudki w moim wykonaniu, chociaż [...]

Przeczytaj cały Post »

23:39. Telefon od Krapula. Nie odebrałam. Szczyt tchórzostwa? Nie. Nie mam po prostu Jemu (Tobie) nic do powiedzenia. Nie będę się tłumaczyć. Sam spowodowałeś sytuację, że zdecydowałam się poprzeć kogoś innego, niż Ty. Zdałam sobie sprawę, że błąd popełniłam wcześniej – samej jeżdżąc do Warszawy. Nie żałuję, ale też nie potrafiłabym do tego wrócić. Piszę [...]

Przeczytaj cały Post »