“Rzeczpospolita Polska. Świadectwo dojrzałości. Izabela * * etc. zdała egzamin maturalny”
Tak, zdałam. W Raculce miałam najczarniejsze myśli, ale już mi minęło, chociaż dziś w III LO myślałam, że dostanę zawału. Zdałam i to całkiem nieźle.
W czwartek o 9.00 mam rozmowę kwalifikacyjną na muzykologię we Wrocławiu. Trzymajcie kciuki!
Dzisiaj wybrać zagadnienie, które przedstawię na rozmowie. Na razie mam kilka pomysłów i tysiąc spraw do załatwienia. Ksero dowodu osobistego, karta zdrowia, wydrukować podania, wpłacić na uczelnię, zdjęcia na szczęście już dziś zrobiłam.
Obóz z Niemcami w Raculce minął bardzo szybko. Pamiętam tylko filozofie życiowe poszczególnych uczestników. W tym roku jakoś wszystko bez fajerwerków. Odniosłam wręcz wrażenie, że była lekka prywata i kółko wzajemnej adoracji. Było też moje niemałe załamanie przez barierę językową, która się we mnie obudziła (akurat na obozie!). Kryzys minął, nastąpiła dobra zabawa. Jak się kurdę obetrze, to się obetrze, jak to powiedziała instruktorka jazdy konnej, pani Sylwia (ta sama, która założyła w ośrodku stałe łącze, spryciara!).
Pamiętajcie, że wszyscy są dziwni (Falk), koty są koty (Tobias), a zamiast grzyźć, można pociamkać (Olimpia).
Na ogniskowym przedstawieniu wcieliłam się w blonde Hexe, miałam nawet pająka w natapirowanych włosach i dwie czarne brodawki. Niestety nie udało mi się powiększyć nosa. Za to była sławetna niebieska spódnica i czarne zęby. Musiałam robić wrażenie, bo Niemki zażyczyły sobie moje zdjęcie solo, na które oczywiście się zgodziłam.
Gratulacje-spóźnione ale szczere!!! W ramach prezentu dostaniesz sesję foto w Zielonej Górze, pewnie na początku sierpnia lub w Wwie jak przyjedziesz ok?