Nie chcę moralizować i uogólniać. Ktoś w zeszłym roku ciągle powtarzał mi, że życie jest piękne, że warto żyć…
Wszystko się zgadza, jeśli ma się pasję. Ja mam. “To OK”- mówił. A jeśli mam dwie i nie potrafię wybrać? Często, jak staję przed pytaniem: co Ci jest? , odpowiadam: obłęd człowieka o rozdartej duszy.
Czuję się z tym źle, fatalnie, beznadziejnie. Nie jestem asertywna, to, co każą, zrobię. Tak właśnie zaczęłam grać na skrzypcach. Po sześciu latach sama zdecydowałam, że dalej chcę to robić. Poszłam do średniej. Teraz jestem już na finiszu. Lubię to, nie wyobrażam sobie zniknięcia skrzypiec z mojego życia, ale czy to kocham? Nie wiem.
Druga pasja, pisanie. Proza, proza…to, czemu poświęcam każdą wolną chwilę. W tym czuję się swobodnie. Dzięki skrzypcom jestem bardziej wrażliwa i pewnie dlatego mohe opowiadania, nowele i wreszcie listy są przesycone emocjami.
Przez to artystyczne rozdwojenie jaźni powstały moje kompleksy.
Czuję, że życie przecieka mi przez palce…dlaczego?
Jesteś bardzo młodą osobą jeszcze,więc uważam,że nie ma sensu rezygnować z którejkolwiek pasji. Nie myśl o nich jak o rywalkach. Nie myśl,że zaniedbasz pisanie,bo musisz dziś poćwiczyć grę na skrzypcach. Pasja to coś co człowiekowi daje radość, siłę do życia. Robisz coś, bo to lubisz, kochasz… Kiedy to robisz to czujesz,że żyjesz. Więc sądzę,że nie powinno to być czymś co sprawia problemy. Robisz to bo Cię to cieszy, jest przyjemne i sprawia Ci radość. Tak więc nie przejmuj się tak bardzo.
Naprawde życie jest piękne. A najważniejsze,że jest tylko jedno i jest NASZE. Życie jest Twoje, a Ty z każdą chwilą staraj się aby było wspaniałe dla Ciebie