Rozum czy uczucia?
grudzień 18, 2006 autor izanna
Ja już sama nie wiem. Kamyczek radzi: ROZUM. Ja, cóż ja mogę. Jestem po prostu taką Pascalowską trzciną na wietrze, która ufa swojemu sercu, a nie rozumowi. I koniec końców-różnie na tym wychodzę…jeśli chodzi o życie codzienne i różne decyzje, które podejmuję, to moja ufność w stosunku do Duszy i przeczucia sprawdza się.
Raz tylko dostałam od Wszystkich po głowie za to, co podpowiadało mi serce…
I dzięki tym Wszystkim jestem tu i teraz, chociaż różnie to czasem odbieram. Raz jestem wdzięczna, raz wściekła…
Izaanna, nie ma tak naprawde opozycji rozum-uczucia. Sa tylko różne części naszego mózgu, które odpowiadają za różne rzeczy. Bardzo pieknie wyjasnił to kiedyś Antonio Damasio w swej słynnej książce “Błąd Kartezjusza”.
Wiem, czytałam.
Ale gdy zwykle stajemy przed jakimś życiowym pytaniem, problemem, dylematem, zwykle serce i rozum podpowiadają dwa różne rozwiązania.
Jak to więc rozwiązać?
Napisałam nowelę, która miała odpowiedzieć na to pytanie. Niby się udało, ale pojawił się jeden człowiek z zupełnie inną koncepcją i proszę…
Zabierz się za publikowanie za kilka lat. Zdania po polsku składać umiesz, tylko jeszcze tematu brak.
Może nie tyle brak tematu, jak nieznanie odpowiedzi na pytanie zawarte w temacie.
Iza nie przejmuj sie pustakami ja wiem o co chodzi i cie wspieram
Agus
KOMPROMIS… coś co jest zawsze potrzebne, mile widziane i praktycznie nieosiągalne jeśli chodzi o porozumienie między rozumem a sercem. Sądzę,że musisz odpowidzieć sobie na pyatnie: A co jest dla Ciebie ważniejsze : rozum czy uczucia. Za każdym razem trzeba to rozpatrywać od nowa. Trzeba znaleźć w sobie trochę obiektywizmu, popatrzeć na sytuację z dystansem. Czasem dojdziesz do wniosku,ze ważniejsze są uczucia, czasem lepiej będzie gdy posłuchasz serca… Wszystko zależy od Ciebie.
Żydzi uważają, że nie sercem człowiek winien się
kierować, tylko rozumem - zwłaszcza rozumem
kreatorów żydowskiej prawdy - to się tyczy choćby
śmierci, która zawsze jest tym samym (według mnie),
ale powstrzymywanie się od jej wykonywania z pobudek
tzw. humanitarnych w istocie jest zbrodnią przeciw
ofierze, dlatego choćby serce, tzw. humanitaryzm mówił
ci - nie zabijamy tego, który zabił, niech go izolują -
czynisz zło, kierujesz się emocjami, sercem, nie rozumem.
http://salydus.wordpress.com/
a propos żydów. dlaczego istoto “salydus” nakazujesz autorowi tekstu “rozum czy uczucia?” kierowanie się rozumem kreatorów żydowskiej prawdy? gdybyś poczytał dokładnie Stary Testament (zwłaszcza ulubione przez hebrajczyków pierwsze księgi )to byś zauważył że społeczeństwo żydowskie jest narodem,który jest krwawo nastawionym do wrogów Izraela w imię Boga. (że chrześcijanie kontynuowali tą drogę nie będę wspominać, chce się skupić na Biblii).naród żydowski mordował, palił (np.Księga Jozuego 6,21: ” i na mocy klątwy przeznaczyli na zabicie ostrzem miecza wszystko,co było w mieście: mężczyzn i kobiety,młodzieńców i starców, woły, owce i osły.”
a w Nowym Testamencie kto domagał sie ukrzyżowania Jezusa??, który naród uwielbiał kamieniować, zadawać sadystyczny morderczy ból? człowieku “Salydus” takie rady, żeby się kierować rozumem żydowskim są nie na miejscu, serce bez rozumu i rozum bez serca nie mogą istnieć oddzielnie. wszedłem na chwilę na pańskiego Bloga..( np. wasze słowa:”JEDNIA - Bóg-Jezus-Salydus
z całym szacunkiem powiem : Twój rozum potrzebuje leczenia. jesteś żądny krwi śmierci. namawiasz ludzi do zabijania. a ja Ci powiem jedno, w każdym człowieku, w każdej istocie, w każdej materii jest BÓG, cokolwiek zabijasz- zabijasz BOGA, nie ważna dla mnie nazwa imienna Boga, czy to Allah, czy JHWH, Budda. ważne jest, że STWÓRCA jest wszędzie i jest wszystkim, także naszym sercem i naszym rozumem.
On jest Nim a ja nim/i
i wszak. Stanowimy JEDNIĘ!”
przepraszam autora tekstu”rozum czy uczucia”za nastawienie anty -żydowskie zawarte w w/w komentarzu, nie mam nic przeciwko żydom, machometanom, zieloświątkowcom i świadkom… i nie mam nic przeciwko żadnej wierze i religii, jestem przeciwny zabijaniu, choć sam zabijam roślinność i przyczyniam sie do zabijania zwierząt po to bym sam mógł przeżyć. jestem przeciwny mordowaniu kogokolwiek i czegokolwiek, a człowiek “salydus” uważa sie za Boga i bez sensu wtrącił w swój komentarz motyw śmierci i zabijania.